Archiwa

Belfer w podróży cz. IV – osobliwości północnej Islandii. Autor: Gabriela Majcher

Gabriela Majcher

Kolejny dzień na Islandii, kolejne zachwyty i wrażenia, w tym wrażenia smakowe. Pewnie każda osoba, która wybiera się na tę wyspę słyszała lub czytała o osobliwych potrawach i kulinarnych upodobaniach Islandczyków. Jedną z najdziwniejszych i dość “ekstremalnych” rzeczy jakie można skosztować podczas pobytu na Ultima Thule czyli krańcu świata jest mięso … sfermentowanego/zgniłego rekina polarnego. Rekin ten magazynuje w mięsie urynę, by mięso było jadalne i by wyparował z niego amoniak rybacy zakopują zwierzę, następnie suszą, a na końcu marynują je w serwatce ze skyru (skyr to wysokobiałkowy islandzki jogurt). Opis obróbki mięsa nie zachęca do degustacji, a niektórych chyba nawet odstrasza. Jednak nie taki gnijący rekin straszny, jak go malują. Gdy z pewną dozą nieśmiałości przystąpiłam do degustacji hakarl – tak w języku islandzkim nazywa się mięso zgniłego rekina, okazało się, że wcale nie był horrorem dla podniebienia. W moim odczuciu smakował jak bardzo aromatyczny francuski ser, czułam mocną woń amoniaku i trudny do określenia, ale ciekawy, zupełnie nowy dla mnie smak. Hakarl miałam okazję skosztować w arcyciekawym muzeum regionalnym Byggdasafn, które w głównej mierze poświęcone jest połowom rekina grenlandzkiego. Ekspozycja doskonale obrazuje metody pracy rybaków, uzmysławia jak niebezpieczne i nieprzyjemne było to zajęcie. Po degustacji i zwiedzeniu muzeum udaliśmy się do miasteczka, w którym znajdowały się Islandzkie Centrum Fok i firmowy sklep przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją odzieży z islandzkiej wełny. Lopapeysa (lopi to po islandzku wełna, peysa – sweter) są piękne, ciepłe i …. bardzo drogie. Cena swetra to nawet 1000 zł, w związku z czym zadowoliło mnie samo oglądanie, dotykanie i przymierzanie swetrów, czapek i rękawiczek. Oprócz tradycyjnych wzorów na tych rękodzielniczych wyrobach były też inne motywy np. maskonura.

READ MORE

Gabriela Majcher

W drodze na prawdziwe surową i minimalistyczną Północ zatrzymaliśmy się w ,położonym w malowniczej zatoce, miasteczku Grundarfjordur. Miasteczko słynie z niezwykłej góry Kirkjufell (isl. kościelna góra) i z faktu, że lokalne władze przeznaczyły kilka działek budowlanych dla … elfów. Te nadprzyrodzone istoty, mimo iż są niewidzialne, potrafią dobrze dbać o swoje interesy i gdy coś idzie nie po ich myśli mogą być złośliwe, a nawet niebezpieczne. Miejscowi wierzą, że lepiej im w drogę nie wchodzić, dlatego na wszelki wypadek nie budują dróg czy innych obiektów w miejscach gdzie od wieków zamieszkują lub modlą się (tak, elfy mają swoje świątynie!) ci niewidzialni mieszkańcy. Góra Kirkjufell, o której już wspomniałam jest ponoć jedną z najpiękniejszych i najczęściej fotografowanych gór całej Islandii. Rzeczywiście trudno jej odmówić uroku i fotogeniczności. Ma wprawdzie tylko 463 m n.p.m., ale wraz z pobliskim wodospadem Kirkjufellsfoss tworzą bardzo urokliwy, wręcz pocztówkowy widok. Górę rozsławił serial “Gra o tron” (wystąpiła w kilku odcinkach).

READ MORE

Belfer w podróży. W drodze na prawdziwe surową i minimalistyczną Północ – Islandia (cz. III.)  Autor: Gabriela Majcher
Inni się jednoczą. A my ?. Autor: Jerzy Gajdek

W ciekawym artykule p.t. “Inni się jednoczą. A my?” nasz kolega geodeta Jerzy Gajdek zachęca wszystkie branże geodezyjne do utworzenia jednego wspólnego samorządu geodetów. Trzeba tutaj przyznać koledze rację, że tylko zawsze “w jedności siła”. Zapraszam Państwa poniżej do rozważań naszego kolegi n.t. pilnego, szybkiego utworzenia Samorządu geodetów.

Spis treści:

      1. Artykuł Jerzego Gajdka – Inni się jednoczą. A my?

          

        J_GAJDEK_2_2022

         

        2. Informacja o lutowym wydaniu elektronicznym Geodety

          

        GEODETA 2_2022-INFO

         

        3.Wykaz wszystkich publikacji J. Gajdka do 2022r

      

    1_Wykaz publikacji J. Gajdka do 2022 roku z usystematyzowaniem zagadnień

     

    P.S.
    Serdecznie dziękuje naszemu koledze za przedstawienie humorystyczne, a jednocześnie  ujmujące sedno sprawy artykuł dotyczący Samorządu geodetów.

Po wyczerpaniu niemal wszystkich możliwości jakie daje pobyt w stolicy Islandii ruszyliśmy na północ. W drodze na dzikie, surowe i bardzo rzadko odwiedzane Fiordy Zachodnie odwiedziliśmy wiele przepięknych i unikatowych miejsc. Jednym z nich była Dolina Dymów, a drugim pole geotermalne Seltun – Krysuvik. Pierwsze wspomniane miejsce – Reykjadalur czyli Dolina Dymów to w mojej ocenie coś absolutnie fantastycznego i niesamowitego! Szlak, który wiedzie do głównej atrakcji doliny też jest niemałą atrakcją – po drodze mija się wodospady, bulgoczące źródła i błota, strome urwiska, wijące potoki i jak sama nazwa wskazuje niemal wszędzie unosi się dym, a raczej para. Dolina Dymów stanowi część systemu wygasłego już wulkanu, który swoją ostatnią erupcję miał ponad dwa tysiące lat temu. Obszar ten jest geologicznie aktywny i prowadzi się w nim wiele geotermalnych odwiertów (stąd pobierana jest woda, która następnie dostarczana jest do Rejkiaviku). Rzeka geotermalna, która stanowiła cel wędrówki swoją temperaturę zawdzięcza właśnie gorącemu, wulkanicznemu podłożu. Kąpiel w rzece to niecodzienne doświadczenie i duża przyjemność. Woda ma wysokość 30-40centymetrów i by całkiem pokryła ciało trzeba się po prostu położyć na jej dnie.  Chętnych do kąpieli w tym uroczym i niezwykłym miejscu nie brakuje! Mimo, iż rzeka jest popularnym i bezpłatnym miejscem do kąpieli termalnych, i odwiedza je sporo turystów, wokół jest bardzo czysto i nie widać żadnych śladów ludzkiej obecności w postaci śmieci czy resztek jedzenia.
READ MORE

Belfer w podróży. Z wizytą w kraju maskonurów, koni, owiec i … elfów – Islandia (cz. II.) – w drodze na północ. Autor: Gabriela Majcher
Standardy 2020 vs Standardy 2011 (Przegląd geodezyjny str 32) Autor: Jerzy Gajdek

Jerzy Gajdek

W artykule tym nasz kolega geodeta Jerzy Gajdek przypomina, że współczesne metody wyznaczania współrzędnych pomiarowych osnów poziomych mogą się przydać, kierownikom robót geodezyjnych ze starszego i młodszego pokolenia geodetów. Ponieważ formuła znowelizowanego rozporządzenia z dnia 18 sierpnia 2020 w sprawie standardów technicznych, została zmieniona, tzn. nie posiada ono teraz charakteru instrukcji technicznych, nasz kolega stara się przypomnieć niektóre krytykowane przeze niego zapisy z [Rozporządzenie Ministra Spraw wewnętrznych i Administracji z dnia 9 listopada 2011 r. w sprawie standardów technicznych wykonywania geodezyjnych pomiarów sytuacyjnych i wysokościowych oraz opracowywania i przekazywania wyników tych pomiarów do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego] ilustrując je przykładami konkretnych obliczeń, co może być wykorzystane przez „kierowników prac geodezyjnych” i stać się przydatne w Powiatowych Ośrodkach Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej. Zapraszam poniżej do ciekawego artykułu popartego rachunkiem wyrównawczym.

 

  

Przegląd Geodezyjny nr 12_2021

 

Opublikowano w oparciu o przesłane materiały autora artykułu i wyłącznie za jego osobistą zgodą.

Dnia 04.12.2021. nasi uczniowie: Zuzanna Nowak i Aleksandra Pieczek (kl. 3 LOg) oraz Michał Paska (1TB) pod kierunkiem i opieką naszego nauczyciela Wojciech Tobijasza brali udział w konkursie: “Modelarskie Podsumowanie Sezonu – Tarnobrzeg 2021”. Ich i moje prace zostały docenione przez sędziów i nagrodzone dyplomami, medalami i nagrodami rzeczowymi. Dodatkowo Zuzanna Nowak otrzymała Grand Prix za najlepszy samolot z I wojny światowej. Serdeczne gratulacje dla uczestników konkursu, a także dla naszego nauczyciela, który zajmuje się tą działalnością od wielu lat i ma w tym zakresie bardzo duże osiągnięcia. Brawo Wojtuś i uczniowie.

  

Zdjęcia i nagrody z modelarskiego podsumowanie Sezonu – Tarnobrzeg 2021

 

Modelarskie Podsumowanie Sezonu – Tarnobrzeg 2021
UWAGA !!! absolwenci ZSKU. Podajemy link rejestracyjny na obchody 60-lecia ZSKU w Rzeszowie

Osoby, które chciałaby wziąć udział w uroczystościach 60-lecia ZSKU muszą dokonać REJESTRACJI na poniższy link:

https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSe6WDUzrPkwa5jYggxyNq9zAd6Ip_7i21NKa4buLVay8HRuUQ/viewform?usp=sf_link

 oraz dokonać wpłaty na miejscu lub przelewem w wysokości 150 zł  na poniższe konto z dopiskiem:

10 9162 0000 2001 0016 5507 0001

„Darowizna-Jubileusz szkoły”. STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ ZESPOŁU SZKÓŁ KSZTAŁCENIA USTAWICZNEGO

35-225 Rzeszów

Wpłata pieniędzy na konto jest faktycznym potwierdzeniem udziału w obchodach 60-lecia naszej szkoły. OSTATECZNY termin rejestracji: 31 maja 2022r.
Program uroczystości wraz z zaproszeniem zostanie przesłany każdemu uczestnikowi w terminie późniejszym.

UWAGA !!! Każde zaproszenie dostarczone dla Państwa po przybyciu do szkoły będzie rejestrowane. Zwracamy się także z gorąca prośbą do osób prowadzących własne firmy o finansowe wsparcie dzieła organizacji Jubileuszu, za które już teraz serdecznie dziękujemy. Wszystkie fundusze pochodzące z Państwa wpłat , zgromadzone na koncie zostaną przeznaczone wyłącznie na zorganizowanie jubileuszu 60-lecia ZSKU. Za Komitet Organizacyjny: mgr Piotr Kustra; e-mail: [email protected], tel. 606613960.

 

Mateusz Bielecki

BYŁ TAKI POLAK, KTÓRY MÓGŁ WZNIEŚĆ POLSKĘ NA WYŻYNY ŚWIATA/  9 kwietnia 1927 w Turynie, przyszedł ma świat Jacek Rafał Karpiński, inżynier elektronik i informatyk. .Karpiński był synem Adama Karpińskiego, konstruktora lotniczego i himalaisty oraz Wandy Czarnockiej – Karpińskiej, lekarki i alpinistki.

/Pytanie kto za tym stoi ? Na pewno Komuniści, ale warto sobie zadać pytanie JAKI PROCENT STANOWILI W NIM POLACY ? i czy na pewno nimi byli nawet jeśli się za nich podawali i żyli wśród nas. Niezależne źródła historyczne podają , że niewielki. A więc kto za tym stoi ? Zajrzyjcie do PRAWDZIWYCH źródeł historycznych i zobaczcie jaka nacja stworzyła komunę i jak nacja okupuje do dziś Naród Polski.

Tragiczne bywają losy genialnych wynalazców – inżynierów. Mogliśmy być potęgą … i dupa z królika. Tak jest niestety do dzisiaj.

Przypadek, który opisuję wydaje się być nieprawdopodobnym – jednak taka jest prawda.

Rok 1971 – na wystawie w londyńskiej Olimpii stoją koło siebie komputery: brytyjski Modular One, maszyny amerykańskie i minikomputer polski K-202, zaprojektowany w roku 1969 przez Jacka Karpińskiego. Wszystkie maszyny są 16-bitowe. Mają 64 kB pamięci a K-202 ma aż 8 MB. Ponad milion operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę. Pamięć ferrytowa zamiast pamięci na układach scalonych. Wielkość małej walizki – czyli powstałego w roku 1981 PC firmy IBM – model IBM 5150.

READ MORE

BYŁ TAKI POLAK, KTÓRY MÓGŁ WZNIEŚĆ POLSKĘ NA WYŻYNY ŚWIATA Autor: Mateusz Bielecki